BIOCHEMIA BIAŁKA


Czytasz posty znalezione dla sw: BIOCHEMIA BIAŁKA





Temat: Moze nowa grupa ??
Miroslaw<<acid| Kwasniewski <kwa@kki.net.plw artykule
news:sRrG4.34604$a01.752091@news.tpnet.pl pisze...
: Zastanawia mnie jednak dosc niewielkie zainteresowanie ta tematyka na
: pl.sci.biologia...
: Stad prosba do Grupowiczow o odzew ... Czy jest sens tworzenia juz
teraz
: takiej grupy, czy pozostaje nam czytanie zachodnich ;-))..

To trudne pytania. Nie wiem dlaczego nazwano grupę - teoretycznie mającą
się zajmować genetyką - jako p.s.biologia. Jeśli już to trzeba było
założyć grupę p.s.genetyka.

Po drugie. Biologia to nie tylko genetyka. Podchodzi pod nią biologia
molekularna, biochemia białek, lipidów i cukrów, genetyka, biologia
klasyczna, oraz od czasu do czasu chemia i fizyka (ot choćby
fotosynteza).

Jestem za pozostawieniem tej grupy takiej jaką jest. Tworzenie nowych
nie ma sensu szczególnie po utrudnieniach od 1 marca z dostępem.

Piotrek

Przeczytaj wicej wiadomoci



Temat: Co macie na tapecie w kompie
genetyke i biochemie.
a konkretnie, to dluuuugo by pisac, a ja lubie rozprawiac o swojej pracy, wiec
moglyby wyjsc bardzo dlugi post.
projekt jest z pogranicza regulacji ekspresji genow i biochemii bialek, troche
zachacza o Alzheimera, nieco o raka.
praktycznie, krzyzuje robaki z roznami mutacjami i patrze co z tymi nowymi jest
nie tak. staram sie uratowac fenotyp mutantow (sorry za niezgrabe jezykowa, nie
mam pojecia jak to nazwac: rescue the phenotype) przez podawanie im roznych
wersji interesujacych mnie bialek (robie robaki transgeniczne ). albo
izoluje bialka z robaka i analizuje, jakie maja modyfikacje.
juz wiecej nie przynudzam...
Przeczytaj wicej wiadomoci



Temat: Co macie na tapecie w kompie
smia napisała:

> genetyke i biochemie.
> a konkretnie, to dluuuugo by pisac, a ja lubie rozprawiac o swojej pracy,
wiec
> moglyby wyjsc bardzo dlugi post.
> projekt jest z pogranicza regulacji ekspresji genow i biochemii bialek,
troche
> zachacza o Alzheimera, nieco o raka.
> praktycznie, krzyzuje robaki z roznami mutacjami i patrze co z tymi nowymi
jest
>
> nie tak. staram sie uratowac fenotyp mutantow (sorry za niezgrabe jezykowa,
nie
>
> mam pojecia jak to nazwac: rescue the phenotype) przez podawanie im roznych
> wersji interesujacych mnie bialek (robie robaki transgeniczne ). albo
> izoluje bialka z robaka i analizuje, jakie maja modyfikacje.
> juz wiecej nie przynudzam...

Żadne przynudzanie. Ciekawą masz pracę i tyle, co tu dużo mówić


Przeczytaj wicej wiadomoci



Temat: Ewolucjonizm hmmmm...
Witaj,


mlodoziemcow. To wlasnie jest chore, bo do nauki teorii
"inteligentnego projektu" i innych podobnie "udowodnionych" sa
lekcje religii, a nie biologii.


No i to jest właśnie woda na młyn różnego rodzaju oszołomów, takie
twierdzenia. Jak się mówi "chodzicie na lekcje religii, a tam was uczą
różnych debilizmów" to trudno potem oczekiwać jakiejś rozsądnej dyskusji na
argumenty, a nie na emocje, prawda? Mnie na przykład nikt takiego badziewiu
na religii nie uczył - co więcej, nie dość że sam mogę pozostawać
jednocześnie człowiekiem wierzącym i doktorantem (biochemia białek) ze
wszystkimi tego konsekwencjami, to znam osobiście liczne grono studentów,
doktorantów, asystentów - a nawet profesorów, krajowych i zagranicznych (z
dorobkiem, nie jakichś lewych) którzy nie widzą tu żadnej sprzeczności. Mimo
(czy może raczej dzięki) temu, że i w zakresie ewolucjonizmu, i w zakresie
wiedzy teologicznej czy religioznawczej nierzadko znacznie mnie przerastają.
Nie wiem, jak się mają do tego wszelkie inne religie i wyznania, ale IMHO i
one nie straciłyby na konfrontacji z rzetelną wiedzą - szkoda więc, że z
pozycji "nauki" padają tego rodzaju określenia i tworzona jest taka właśne
atmosfera wokół sprawy.

Pozdrawiam,
 - Szymon

PS. Disclaimer, na  wypadek przyszlych zarzutów.
Tak, uważam teorię Darwina za słuszną i wymagającą nauczania w szkołach.
Nie, nie uważam za swój moralny obowiązek uczestnictwa w news'owych
flame-wars na tematy religijne.

Przeczytaj wicej wiadomoci



Temat: Jak wygląda nieprawdopodobieństwo powstania życia?
krystian <krysti@op.plnapisał(a):


|  Z tego wynika, =BFe prawdopodobie=F1stwo samoistnego utworzenia si=EA tyc=
h 2000
| aminokwas=F3w jest tak ma=B3e, =BFe bardziej prawdopodobna od takiego zdar=
zenia by=B3aby
| sytuacja,  gdyby jedna i ta sama osoba wygrywa=B3a kolejno dzie=F1 po dniu=
, od
| pocz=B1tku istnienia Wszech=B6wiata g=B3=F3wn=B1 wygran=B1 w TOTO-LOTKA.
|  Pozdrawiam Andrzej

| --
| Wys=B3ano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl

A jakie jest prawdopodobienstwo, ze z jednego mola czasteczek wody
utworzy sie lod, gdzie kazdy atom zajmie sobie wlasciwe miejsce w
sieci krystalicznej? Jakie prawdopodobienstaw moga byc dla ukladow
samoorganizujacych sie supramolekul?
Chemia to nie tylko prawdopodobienstwo, to oddzialywania, ktore czynia
materie taka, a nie inna.


A jakie to właściwości chemiczne potrafią poukładać aminokwasy we właściwej
kolejności?

&#8222;Wielkim problemem biologii&#8221;, powiedział Hoyle, &#8222;nie jest sam oczywisty fakt,
że białko to łańcuch aminokwasów połączonych ze sobą w określony sposób, lecz
raczej okoliczność, że ich kolejność nadaje temu łańcuchowi szczególne
właściwości (&#8230;) Gdyby aminokwasy zostały połączone przypadkowo, rezultatem
byłaby ogromna liczba kombinacji nieprzydatnych żywej komórce. Kiedy się
rozważy, że typowy enzym jest łańcuchem złożonym z jakichś 200 ogniw i że dla
każdego ogniwa istnieje 20 możliwości, to łatwo zauważyć, iż liczba
bezużytecznych kombinacji jest kolosalna, większa od liczby atomów we
wszystkich galaktykach dostrzegalnych przez największe teleskopy. Tak wygląda
sytuacja w wypadku jednego enzymu, a przecież jest ich przeszło 2000 i służą
na ogół bardzo różnym celom. Jakim więc sposobem wszystkie one zaistniały?&#8221;


Te wasze obliczenia maja sie tak do rzeczywistosci jak policzenie
prawdopodobienstwa, ze za 5 lat bede mieszkal w Amsterdamie, a nie w
Berlinie.


To to Twoje wyliczenia są nie rzeczywiste, bo albo nie rozumiesz biochemii
białek,albo świadomie ściemniasz,jak większośc orońców darwinizmu na tej grupie.

pzdr.

Przeczytaj wicej wiadomoci



Temat: Biochemia?


Czy w takim razie, skoro biotechnologia jest strasznym kierunkiem (:P)


Źle to odebrałaś. Nie ma większych różnic pomiędzy biotechnologią, a jakąś
molekularną specjalizacją na studiach biologicznych.
Wyjątkiem są studia politechniczne, specjalizujące się w "cięzkiej"
biotechnologii, typu produkcja serów, wódki i proszków do prania.


i nie ma po nim pracy, to czy biochemia jest lepszym wyjsciem?


To jest b.podobne.


Czym
wlasciwie rózni sie biochemia od biotechnologii i co mozna po
niej pózniej robic (oprócz pracy naukowej)?


W zasadzie, obecnie, podział typu biochemia, biol.molek., genetyka,
biotechnologia się zaciera.

Tradycyjnie, biochemia to nauka o procesach chemicznych zachodzących w
organizmach żywych. Obecnie przez biochemię bardzo często rozumie się badanie
biologii molekularnej białek, ich interakcji modyfikacji etc.  Bardziej
tradycyjna biochemia to regulacja metabolizmu, biochemia białek, lipidów,
metabolitów wtórnych, cukrów, enzymologia etc.

Biotechnologia to jest nauka o zastosowaniu zjawisk biologicznych w przemyśle.
Tradycyjnie to właśnie procesy fermentacji, produkcja antybiotyków, przeciwciał,
enzymów, hormonów, agaru, itp. Bardziej "nowoczesna" stosuje osiągnięcia
inżynierii genetycznej. Bardzo modne obecnie w świecie jest połączenie
farmakologii i biotechnologii, produkcja lekarstw opartych o zmodyfikowane
substancje biologiczne, przeciwciała monoklonalne, syntetyczne enzymy,
antysensowne analogi kwasów nukleinowych, związki hybrydowe pomiędzy DNA i
białkiem, etc.

Perspektywy zatrudnienia w zawodzie w Polsce są dość marne, po większości kierunków.

Tak na prawdę, pytanie co mozna robić o jakimś kierunku nie jest dobrym pytaniem

Dobrym pytaniem jest: jak siebie widzisz za dziesięć lat:
1. jako właścicielkę browaru? - studia na kierunku gorzelnictwo
2. jako nauczycielkę - jakiekolwiek studia, byle nie na szkole pedagogicznej,
ale ze specjalizacją w kierunku nauczania
3. jako naukowca badacza - zwiej już teraz na zachód, najlepiej do USA.
Najpóźniej po magisterce, licencjat jest prawdopodobnie optymalny
4. jako pracownika w dużej firmie biotechnologicznej - licencjat na jakimkolwiek
kierunku ścisłym lub politechnicznym, potem studia na zachodzie, optymalnie w
krajach które maja dobry rynek pracy w tej dziedzinie, USA, Skandynawia, Niemcy,
Szwajcaria,
5. Sekretarkę - szkoła wdzięku i studium językowe
6. robienie kasy - studia w collegu w którym się uczą elity bogatych krajów -
Oxford, Cambridge, Yale, HArvard, Princeton, Ecole Normale etc. Dużo picia z
kolegami z roku, przynalezność do tajnych elitarnych związków typu Skull&Bone
7. detektyw - studia na kierunku biologicznym, potem dużo samozaparcia i tupetu.
Wymagana naturalana zdolność do logicznego myślenia i szukania prawdy, tego w
Polsce nie uczą
8. żona niepracująca - studia brzmiące intelektualnie  - japonistyka? historia
sztuki? romanistyka? filozofia? - które pozwalają na dużo czasu by szukac
odpowiednio dzianego partnera
9. nie wiesz jeszcze/niezdecydowana - liberal arts college w krajach
anglosaskich, ewentualnie MISMaP albo MISH na UW.

Enzo

Przeczytaj wicej wiadomoci



Temat: O cywilizacjach pozaziemskich - powaznie

Stanislaw Sidor wrote:

Zenon Kulpa wrote:

| Mozliwych struktur bialkowych
| o danej funkcjonalnosci, a jednoczesnie odpornych na wysokie
| temperatury, jest znacznie mniej niz rownie funkcjonalnych
| bialek na wysoka temperature nieodpornych. Stad znacznie wyzsze
| prawdopodobienstwo powstania najpierw tych drugich,
| a dopiero z nich wyewoluowania tych odpornych.

Niezbyt sie z tym zgadzam.
Ewolucja tak przesiewa organizmy aby najwieksza
ich ilosc byla dobrze przystosowana
do aktualnie panujacych warunkow srodowiskowych.
2-3 mld. lat temu organizmy mogly bytowac w warunkach
normalnych rownych obecnym dla ekstremofili.
Pozniej rozwoj zycia zlagodzil te warunki i ewolucyjnie
przeniosly sie one gdzie indziej, co uwolnilo nowe "moce przerobowe"
ewolucji.


Niezbyt sie z tym zgadzam.
Raz, pierwsze skamienialosci "bakteriopodobne" datuje sie na
jakies 3.5 mld lat, a poczatek zycia w ogole musial byc sporo
wczesniej.
Dwa, warunki wtedy nie byly typu ekstremalnego (jak te,
w ktorych zyja obecnie owe "ekstremofile"), przynajmniej
nie tam, gdzie powstawalo zycie, a to m.in. z powodu:
Trzy, powstanie "spontaniczne" zycia bylo znacznie mniej
prawdopodobne z warunkach ekstremalnych niz w "naszych",
z prostej kombinatoryki, o ktorej pisze w swoim liscie.

Zdaje mi sie, ze Pan troche myli pojecia - ekstremowfile,
to nie te organizmy, ktore zyja po prostu w innym srodowisku
niz wiekszosc obecnych organizmow, lecz te, ktore zyja w warunkach
ekstremalnych dla zycia bialkowego w ogole, tj. na granicach
stabilnosci lub reaktywnosci biochemii bialek.
Ekstremofilami NIE SA np. bakterie beztlenowe (prawdopodobny
relikt poczatkowych warunkow srodowiska ziemskiego),
czy tez bakterie siarkowe (one maja po prostu inne zrodlo energii,
niz organizmy fotosyntetyzujace). One wszystkie maja
analogiczna biochemie, jak "zwykle" organizmy - rozne
bialka maja oczywiscie inne, dostosowane do drog
metabolicznych, jakich uzywaja, ale ogolna budowa
tych bialek jest analogiczna jak w "zwyklych" organizmach,
bez specjalnych przystosowan do warunkow ekstremalnych.
Estremofilami sa np. organizmy zyjace w wysokich temperaturach
(na granicy stabilnosci chemicznej bialek i innych komponentow
biomolekularnych), lub zyjace w niskich temperaturach
(zamarzajaca woda - glowny rozpuszczalnik i srodowisko
biochemii zywych organizmow; zwolnione tempo reakcji chemicznych).

No moze to dosc trudno wytlumaczyc bez wykladu z biologii
molekularnej, ale tak to wlasnie jest.
Bez urazy, ale jak sie chce z sensem wypowiadac na jakis
temat bardziej zlozony i oddalony od naszych codziennych
doswiadczen, to niestety trzeba tego i owego sie troche poduczyc.
Inaczej latwo produkowac madrze brzmiace teksty
calkowicie odpoddaszone od faktycznosci.


| Ewolucja nikomu nic nie kaze. /.../ Czy wodzie ktos
| kaze wlazic w kazda szpare?

Ano kaze jej fizyka. W tym duchu pisalem tez o ewolucji jako prawu
pochodnemu
grupie bardziej fundamentalnych praw przyrody.


No ale Pana pytanie "kto tym bakteriom kazal chowac sie
kilometry pod ziemia" bylo raczej bezsensowne,
w kazdym "duchu" przyrodniczym czy fizycznym.


| Nie ruski, miedzynarodowy (m.in. byly tam i polskie aparaty).
| Ruskie go wystrzeliwali swoja rakieta, ale niestety utopili w Pacyfiku.

Owszem bylo tam sporo obcej aparatury, ale projekt misji glownie ruski i oni
tez
brali za nia odpowiedzialnosc oraz obslugiwali ze swego centrum.
Moim zdaniem stala sie wielka szkoda, bo byla to z prawdziwego zdarzenia
sonda planetarna, jak sie patrzy, a nie cos takiego jak sznurkiem wiazany
Pathfinder.


To racja.
Z tym, ze Pathfinder sluzyl z zalozenia tylko do sprawdzenia
pewnych nowych technologii i metodologii lotow (m.in. konstrukcja
polatomatycznych "roverow" i ich sterowania w obliczu wielominutowych
opoznien, ladowanie bezposrednie [bez wchodzenia na orbite]
z dostateczna precyzja, hamowanie atmosferyczne w rzadkiej
atmosferze Marsa, ladowanie na "poduszkach", itp.).
I tak przezyl dluzej, niz planowano.
Poza tym mial byc jak najtanszy - ot, taki prototyp testowy.


| Czy mysli Pan, ze blad powtorzony dosteczna liczbe razy
| staje sie prawda?

Tak tez mysle, mam na to przyklady z dzialalnosci pewnego Niemca
z epoki 2 wojny swiatowej.


No to zle Pan mysli. Prawda~ sie nie staje.
Ow Niemiec sie mylil, jak zreszta potwierdzila historia...


|  Dokladaja tez swoje sensacjonaci
| generalnie podwazajacy zasady metody naukowej i gloszacy,
| ze kazda wyczytana z sufitu hipoteza jest rownie uprawniona
| do gloszenia jej jako "naukowej" jak kazda inna
| (mamy takiego jednego i na naszej grupie).

Dalibog, kto to ????


A to nie poznac?
Jak sam przyznaje, Limited on jest, co nie przeszkadza mu
byc niezwykle plodnym literacko...

-- Zenon Kulpa

Przeczytaj wicej wiadomoci